Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu

undacja Nasza Ziemia alarmuje – turyści zmieniają najcenniejsze zakątki Mazur w toalety.


20 lipca 2015

Fundacja Nasza Ziemia alarmuje – turyści zmieniają najcenniejsze zakątki Mazur w toalety. W samych kurortach i portach w porównaniu do zeszłego sezonu jest lepiej z możliwością pozbywania się odpadów i zanieczyszczeń, ale segregacja odpadów jest rzadka. Jednak poza portami i kurortami jest słabo z koszami i dramatycznie słabo z toaletami.

Od 12 do 24 lipca Fundacja Nasza Ziemia prowadzi monitoring stanu i dostępności infrastruktury służącej utrzymaniu czystości i gospodarce odpadami na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Rejs „Wpłyń na czyste Mazury” jest częścią akcji „Sprzątanie świata – Polska”, w tym roku odbywającej się pd hasłem „Wyprawa-PoPrawa”. Do tej pory zwizytowaliśmy 11 portów, marin i przystani.  Opływaliśmy jez. Niegocin, Boczne, Tałty, Ryńskie, Mikołajskie, Śniardwy, Seksty i jez. Roś. Przed nami jez. Bełdany. Zaobserwowaliśmy, że w większości odwiedzanych portów na turystów czekają pojemniki na śmieci i zwykle nie ma limitów na ilość przyjmowanych odpadów, są one także przez turystów częściej używane niż w poprzednim sezonie. Po ilości zebranych odpadów widać wyraźnie, że dostępność infrastruktury służącej gospodarce odpadami jest duża i śmieci wytworzone przez żeglarzy na jachtach częściej trafiają do koszy niż do środowiska. Widać też, że gospodarze terenu – gminy i Lasy Państwowe - dbają o czystość podlegających im terenów. Niestety tylko w bardzo nielicznych portach można znaleźć pojemniki do segregacji. Dramatyczne mało jest za to toalet dostępnych dla żeglarzy, kajakarzy i innych turystów na szlakach, poza portami i kurortami.

16 lipca pracownicy i wolontariusze Fundacji Nasza Ziemia uprzątnęli znajdującą się na jez. Śniardwy Wyspę Kępa, zwaną Pajęczą Wyspą, użytek ekologiczny. Niestety już teraz, w połowie sezonu, odstrasza ona z powodu tzw. „papierzaków”, czyli zużytego papieru toaletowego i towarzyszących mu zanieczyszczeń. Nie sposób przejść przez Wyspę czystą stopą. Fekalia znajdują się wszędzie: w głębi lasu, przy ścieżkach i na ścieżkach. W ten ciepły dzień w lesie unosił się smród rozkładających się odchodów. Dużą część zanieczyszczeń stanowiły nawilżane chusteczki jednorazowe, które w przeciwieństwie do papieru toaletowego rozkładającego się w ciągu jednego roku, zalegają w lasach przez wiele sezonów. Na Wyspie widoczne są zmiany w składzie gatunkowym użytku – coraz wyraźniej zaznacza swą obecność pokrzywa, która powoduje, że coraz trudniej korzystać z uroków Wyspy, ale zanieczyszczających to i tak nie odstrasza. A wystarczyłaby saperka i używanie zwykłego papieru toaletowego zamiast nawilżanych chusteczek, aby tam gdzie nie ma toalet zmniejszyć problem sanitarny i ekologiczny.„To frustrujące i okropne, jak nieodpowiedzialni potrafią być turyści na Mazurach. Wyspa Pajęcza jest smutnym przykładem jak z pięknej ostoi przyrody zrobić cuchnącą kloakę. Jeszcze nie tak dawno temu, w miejscach, gdzie nie było dostępnych toalet w dobrym zwyczaju było korzystanie z saperki. Dziś tylko prawdziwi miłośnicy Mazur pamiętają o tym, żeby zabrać ją ze sobą w rejs.” - mówi Krzysztof Rogulski, kierownik rejsu ekologicznego Fundacji Nasza Ziemia.

Kontakt dla mediów (na rejsie):
Ewa Żukowska, tel. 534 610 534, e-mail: ewa.zukowska@naszaziemia.pl

Kontakt alternatywny (Warszawa):
Katarzyna Dytrych, tel. 512 158 325, e-mail: mailto:kasia.dytrych@naszaziemia.pl